niedziela, 12 lutego 2012
Jesteśmy głęboko poruszeni gestami Waszej dobroci i miłości. Chciałbym móc dziękować każdemu z Was z osobna. Jest Was tylu, Drodzy Przyjaciele że proszę Boga, któremu ufam by oddał Wam w dwójnasób bo my nigdy nie będziemy w stanie ani dotrzeć do Was z osobna, ani wyrazić wdzięczności. Bądźcie szczęśliwi.
sobota, 11 lutego 2012
Przepraszam za brak aktualnych wiadomości. Trochę się działo.
W czwartek okazało się że cytomegalia się przestała leczyć. W poniedziałek kolejne badania i decyzje co do zmiany leczenia.
Gosia czuje się dobrze i dzielnie znosi podróże codzienne do Kliniki, a później chodzi po domu i jest szczęśliwą dziewczynką. Zuzia jest dla niej wyznacznikiem działań. To co Zuzia to i Gosia. Szanujcie zwyczajną codzienność bo dla wielu, również dla nas codzienność, szara to często luksus...
Dziękujemy Wam kochani za wsparcie i obecność oraz każdą złotówkę, którą nam ofiarujecie i pozwalacie zmagać się z codziennością.
W czwartek okazało się że cytomegalia się przestała leczyć. W poniedziałek kolejne badania i decyzje co do zmiany leczenia.
Gosia czuje się dobrze i dzielnie znosi podróże codzienne do Kliniki, a później chodzi po domu i jest szczęśliwą dziewczynką. Zuzia jest dla niej wyznacznikiem działań. To co Zuzia to i Gosia. Szanujcie zwyczajną codzienność bo dla wielu, również dla nas codzienność, szara to często luksus...
Dziękujemy Wam kochani za wsparcie i obecność oraz każdą złotówkę, którą nam ofiarujecie i pozwalacie zmagać się z codziennością.
środa, 8 lutego 2012
wtorek, 7 lutego 2012
Wybaczcie tą ciszę.
Wyniku z cytomegalli niestety nie mamy.
Jutro jedziemy na wyznaczenie pola do radioterapii. Gosia będzie poddana radioterapii na wątrobę i miejsce po guzie.
Na razie p. Doktor dała nam dwa dni przerwy od leku. W czwartek znowu wracamy do leczenia a naświetlania planowane są od 20 lutego.
Nasi Drodzy Przyjaciele w związku z dużym zaangażowaniem waszym nie ogarniamy akcji i zbiórek na rzecz naszej córki. Na chwilę obecną wiem że młodzież z Liceum Nasielskiego przeprowadza akcje.
Dziś niestety słyszeliśmy o przykrej próbie wyłudzenia darowizny przez osobę której nie znamy.
Prosimy bądźcie czujni i każdą taką próbę zgłoście nam. Sprawa jest poważna i kwota nie mała.
Zamieszczam do nas kontakt, dzwońcie i piszcie jeżeli macie ochotę.
Wyniku z cytomegalli niestety nie mamy.
Jutro jedziemy na wyznaczenie pola do radioterapii. Gosia będzie poddana radioterapii na wątrobę i miejsce po guzie.
Na razie p. Doktor dała nam dwa dni przerwy od leku. W czwartek znowu wracamy do leczenia a naświetlania planowane są od 20 lutego.
Nasi Drodzy Przyjaciele w związku z dużym zaangażowaniem waszym nie ogarniamy akcji i zbiórek na rzecz naszej córki. Na chwilę obecną wiem że młodzież z Liceum Nasielskiego przeprowadza akcje.
Dziś niestety słyszeliśmy o przykrej próbie wyłudzenia darowizny przez osobę której nie znamy.
Prosimy bądźcie czujni i każdą taką próbę zgłoście nam. Sprawa jest poważna i kwota nie mała.
Zamieszczam do nas kontakt, dzwońcie i piszcie jeżeli macie ochotę.
piątek, 3 lutego 2012
W całym tym trudnym doświadczeniu niesamowity jest pewien paradoks.
Z jednej strony doświadczamy bezradności, a z drugiej strony z wszystkich stron płyną do nas dobre myśli, wielkie zaangażowanie w pozyskiwanie środków potrzebnych na leczeni Gosi.
Dzięki Wam, wiemy że możemy dać radę. Walka jest trudna i trochę jak Dawida z Goliatem. Dziękujemy i nigdy nie przestaniemy dziękować. Wasze zaangażowanie jest też dla mnie znakiem troski dobrego Boga i przytykiem do wszystkich, którzy chcieli odebrać mi nadzieję.
Wiemy że dzieje się bardzo dużo w różnych miejscach naszego miasta, na terenie naszego kraju
oraz poza jago granicami. Chcielibyśmy móc osobiście za nie dziękować. Jeżeli ktokolwiek z Was chciałby coś do nas napisać to nie krępujcie się malgosia.adamska1@gmail.com
Z jednej strony doświadczamy bezradności, a z drugiej strony z wszystkich stron płyną do nas dobre myśli, wielkie zaangażowanie w pozyskiwanie środków potrzebnych na leczeni Gosi.
Dzięki Wam, wiemy że możemy dać radę. Walka jest trudna i trochę jak Dawida z Goliatem. Dziękujemy i nigdy nie przestaniemy dziękować. Wasze zaangażowanie jest też dla mnie znakiem troski dobrego Boga i przytykiem do wszystkich, którzy chcieli odebrać mi nadzieję.
Wiemy że dzieje się bardzo dużo w różnych miejscach naszego miasta, na terenie naszego kraju
oraz poza jago granicami. Chcielibyśmy móc osobiście za nie dziękować. Jeżeli ktokolwiek z Was chciałby coś do nas napisać to nie krępujcie się malgosia.adamska1@gmail.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Wysyłajcie nam takie info będziemy je umieszczać